4/24/2016




Jednym z moich marzeń jest wyjazd na COACHELLA FESTIVAL. 
(2016 - Odbędzie sie już w ten weekend! ☺️)



Coachella Valley Music and Arts Festival  – coroczny festiwal muzyki i sztuki, który odbywa się w Empire Polo ClubIndioKalifornia, zlokalizowanym w Dolinie Coachella na Pustyni Colorado
Został ufundowany w 1999 roku przez Paula Tolletta i jest organizowany przez Goldenvoice. Wydarzenie skupia pasjonatów różnych gatunków muzyki, m.in.: rockaindiehip-hopu oraz elektronicznej muzyki tanecznej, tak samo jak instalacji artystycznych i rzeźbiarstwa.

Wizytówką Coachella są popularni artyści, wschodzące gwiazdy, jak i zespoły, które wznowiły swoją działalność. 
Festiwal ten jest jednym z największych, najbardziej znanych i opłacalnych muzycznych festiwali w Stanach Zjednoczonych.
 Na festiwal w 2015 roku sprzedano 198 tys. biletów, co dało przychód o kwocie 84.3 milionów dolarów. 
Dwa te wyniki stanowią światowy rekord.

W tym roku Polskę na festiwalu reprezentować będą m.in Jessica Mercedes Kirschner i Maffashion. 
Ja osobiście uważam, że jest ten festiwal jest totalnie w moim klimacie i w najbliższych latach mam zamiar się na niego wybrać! 
Poza tym, jak już w opisie zdążyliście zauważyć - kocham Kalifornię, więc...
Oczywiście ważnym elementem coachelli jest rownież outfit. 
Na festiwalu tym można spotkać gwiazdy światowego formatu, bawiące się na trawie obok nas haha. 
Oczywiście mimo, że są one tam prywatnie, to dbają o swój oryginalny i niezapomniany przez kolejne tygodnie look. 
Marka H&M co roku wypuszcza kolekcje H&M Coachella. 
Możecie ją obecnie znaleźć w sieciówkach. 
Uważam, że są to idealne ubrania na lato, żeby wzbudzić zainteresowanie ciekawym strojem. 
Urokliwe, są też namioty, w których możemy sie zatrzymać, jesli nie chcemy wydawać za dużo pieniędzy na hotel. 
Poniżej znajdziecie troszkę więcej szczegółów dotyczących tego festiwalu, jeśli fascynujecie się nim tak jak ja. 


Coachella Experience
Wypada zacząć od tego, że dla wielu Coachella to nie festiwal, ale doświadczenie. 
Line-up
Najprostsza odpowiedź na pytanie, jaką muzykę można usłyszeć na Coachelli, to: każdą. 
Jest miejsce dla najświeższych i jeszcze nie do końca wypróbowanych gwiazdeczek jak Hozier, Kiesza czy Vance Joy. 
Oni dzięki swoim hitom mieli pod scenami pełno. 
Obok grają takie zespoły jak Ride, Built To Spill, Desaperacidos czy Drive Like Jehu, które choć w niezależnych kręgach hołubione, pod sceny przyciągnęły dość mizerną publiczność. 
Frekwencja na koncertach nie jest najważniejszym kryterium przy doborze wykonawców. 
Organizatorzy z konsekwencją i premedytacją konstruują swój line-up. 
Oprócz nazwisk-magnesów, zapraszają wykonawców ważnych i wartościowych. 
W piątek na głównej scenie AC/DC pompują gigantyczną dmuchaną lalę i strzelą z armat, a w niedzielę Drake całuje się z Madonną. 
W namiotach od południa do nocy trwa zabawa przy wszelkich odmianach techno, łącznie z tymi mniej ambitnymi, które bardziej pasują na wiejską dyskotekę. 
Po sąsiedzku posłuchamy muzyki gitarowej w wielu wersjach, rapu, popu i właściwie czego sobie zamarzymy. 
Coś jest zbyt popularne, ambitne, obciachowe, niszowe, przaśne dla Coachelli?
 A gdzie tam!
Festiwal dla festiwalowicza
Niejeden z nas poczuł się podczas kontroli przy wchodzeniu na festiwal jak dżihadysta na izraelskim lotnisku. 
W takich chwilach łatwo zapomnieć, że armia w odblaskowych kamizelkach nie jest tam po to, żeby upodlić nam festiwal, ale żeby dbać o naszą bezpieczną i niezakłóconą zabawę. 
Tymczasem naprawdę niewiele trzeba, żeby uczestnicy dobrze się czuli i chętnie stosowali do poleceń. 
Ochrona i służby porządkowe na Coachelli znają ten wcale nie sekret i na każdym kroku demonstrują, że są tu właśnie dla naszego bezpieczeństwa i wygody. 
Rozdają wodę, zabawiają stojących w kolejce, a przede wszystkim są po prostu mili i uprzejmi, mówią "dziękuję" i "proszę", uśmiechają się i przybijają piątki. 
"Pijecie wodę? 
Jesteście na pustyni do cholery!" - przypominał ze sceny Greg Graffin z Bad Religion i nie tylko on. 
Możliwość wnoszenia odkręconych butelek z wodą (szalenie niepraktyczne) to dla nas często powód do radości, uczestnicy Coachelli zachęcani są do przynoszenia własnych pustych butelek i bidonów, które na festiwalu za darmo napełnią wodą. Nawet informacje organizacyjne na stronie internetowej oprócz tradycyjnej listy przedmiotów zabronionych, mają potężny dział wyliczający, co można wnosić - np. walkie-talkie i kto zaspokoi na festiwalu swoje niestandardowe potrzeby - matki karmiące znajdą miejsce do odciągnięcia pokarmu. 
Wszystkie te małe udogodnienia i pozornie nieistotne uprzejmości sprawiają, że uczestnik czuje, że jest najważniejszy, a festiwal jest właśnie dla niego. 
Sam fakt, że pod wpływem ogromnego zainteresowania festiwal w takiej samej formie odbywa się w dwa weekendy pod rząd, wiele mówi o filozofii organizatorów.
 Łatwiej i taniej byłoby dodać ze dwie sceny, jeden dzień i trochę miejsc kempingowych. 
Tylko że taki festiwalowy moloch stałby się dla uczestników męczący.
Piękna przestrzeń
Filip Springer powiedział w wywiadzie dla Onet Muzyka, że wygląd festiwali nie ma większego znaczenia, bo to przestrzeń tymczasowa. 
Pozwolę się nie zgodzić. 
Coachella udowadnia, że tymczasowa przestrzeń festiwalu może być po prostu piękna. 
Setki tysięcy ludzi, którzy przyjeżdżają do tej oazy na środku pustyni, dostają znacznie więcej niż podstawowa insfrastruktura festiwalowa. 
Wbrew pozorom rozwiązania, które upiększają i uprzyjemniają Coachella experience, nie są specjalnie wyszukane i w dużej mierze bazują na tym, co pod ręką. Podświetlane na różne kolory palmy, łańcuchy z napompowanych helem balonów, drzewka w doniczkach czy ozdabiane przez artystów kosze na śmieci. 
Określenie estetyczne uniesienia jest może zbyt górnolotne, ale z całą pewnością można tam popatrzeć na ładne rzeczy.
Duża sztuka przez małe "s"
Bycie festiwalem muzycznym to dziś za mało. 
Jakąś formę sztuki oferuje dziś większość festiwali. 
Coachella Valley Music and Arts Festival sztukę ma nawet w nazwie. 
Tylko że sztuka na najważniejszym festiwalu świata niekoniecznie jest najbardziej wyrafinowana. 
Nie każe się zastanawiać, co artysta chciał powiedzieć, nie stawia ważnych pytań i nie budzi filozoficznych refleksji. 
Gigantyczny kolorowy motyl to może sztuka przez małe "s", ale za to jaka spektakularna. 
Sztuka na Coachelli jak złożone z arkad "Pulp Pavilion" ma też charakter użytkowy: daje skrawek cienia. 
Naturalnie wszystkie te obiekty świetnie wyglądają na zdjęciach.
Menu
Kulinarna oferta Coachelli niejednego foodie zwali z nóg. 
Portale kulinarne robiły rankingi najciekawszych potraw festiwalu. 
W końcu były tam filie restauracji z całego kraju firmowane przez znanych szefów kuchni. 
W tym roku można było zjeść frytki z mięsem kraba, a na deser smażone oreo z nutellą. 
Nawet kawa była z modnej chicagowskiej sieci Intelligentsia i łatwiej ją było zabielić mlekiem migdałowym lub sojowym niż zwykłym. 
Może niedługo Wojciech Modest Amaro będzie serwował swoje "momenty" na którymś z naszych festiwali, a magazyn "Kukbuk" będzie publikował listy "Najlepsze kąski festiwalowej strefy gastro".
Niestety Coachella ma przewagę, której polskie festiwale mogą jej tylko pozazdrościć:
Pogoda
Latem w Polsce może być nieprzewidywalna: ulewa, wichura, upał, do tego zwykle zimne noce. 
Z tego powodu pogoda bywa ważnym tematem okołofestiwalowych dyskusji, a nawet konferencji prasowych. 
I te dylematy: brać kalosze i sztormiak czy wierzyć w długoterminowe prognozy i w razie czego ratować się workami na śmieci? 
Pogoda w kalifornijskiej Coachella Valley jest przewidywalna jak przyszłość związku Taylor Swift i rozciąga się na kontinuum przyjemne ciepło - nieznośne piekło.
Hollywood
Celebrytów-widzów jest na Coachelli więcej niż na festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach, rozdaniu Telekamer i Fryderyków łącznie. 
W dodatku festiwal muzyczny to świetna sceneria dla medialnych skandalików. 
Za nieoczekiwany zwrot akcji można uznać, to, że Justin Bieber tym razem nie wyszedł na najgorszego buca. 
Dla gwiazdora nie było miejsca w strefie VIP podczas koncertu Drake'a (gdyby pojawiał się w strefie dla zwykłych ludzi, wywołałaby to przypuszczalnie większą histerię niż obecność chorego na ebolę). 
Podduszony przez ochronę i wyrzucony z festiwalu Bieber tym razem zdołał zdobyć odrobinę współczucia opinii publicznej.
 Takie historie zapewnieją Coachelli stałą obecność w mediach. 
Każdych. 
W gazetkach, które przeglądamy w u dentysty czy fryzjera również.
Publiczność
Coachella zbudowała taką markę, że wyprzedaje bilety grubo przed ogłoszeniem line-upu. 
Reklama jest zbędna. 
Opinia, że tegoroczny skład artystów był może nieco mniej spektakularny była powszechna. 
Ale nikt nie zakładał szyderczych profili na Facebooku. 
W końcu chodzi o Coachella experience. 
Ludzie jadą do tego Disneylandu albo raczej Las Vegas festiwali muzycznych, żeby dobrze się bawić. 
Co roku z uśmiechem na ustach dają się wkręcać Jimmy'emu Kimmelowi w nieistniejące zespoły. 
Festiwal dorobił się rzeszy wiernych fanów, a wręcz wyznawców, choć jest nietani. Nawet przy wysokich amerykańskich zarobkach. 
Wiele osób musi na niego odkładać cały rok. 
Sam karnet kosztuje 375 dolarów. 
O ile nie mieszka się w Kalifornii, względnie w Arizonie, trzeba się szarpnąć na samolot. 
Do tego dochodzi wynajęcie samochodu, hotele (godzina samochodem od terenu festiwalu to całkiem niedaleko), jedzenie i picie (ceny na festiwalu są wyższe niż w restauracjach w Nowym Jorku) i naturalnie festiwalowa garderoba. 
To kwota rzędu 1000-1200 dolarów. 
W opcji budżetowej: Kalifornijczyk mieszkający na kempingu i stołujący się w Walmarcie, kwotę można zredukować o połowę.
 Górna granica nie istnieje.
 Dla bogaczy decydujących się na opcję VIP dostępnych jest wiele drogich atrakcji.






Źródła: onet, google, wikipedia